Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 415
» Najnowszy użytkownik: mitotito
» Wątków na forum: 231
» Postów na forum: 4 980

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 38 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 36 Gość(i)
Google, Yandex

Ostatnie wątki
Ciekawe artykuły i filmy ...
Forum: Nauka i technika
Ostatni post: Supa
10 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 301
» Wyświetleń: 63 412
Polityczny miszmasz
Forum: Polityka
Ostatni post: DziedzicPruski
11 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 869
» Wyświetleń: 185 010
Piłka nożna
Forum: Sport
Ostatni post: Supa
Wczoraj, 11:14
» Odpowiedzi: 167
» Wyświetleń: 46 796
Co masz na obiad?
Forum: Kulinaria
Ostatni post: JoyOfSatan
23-05-2020, 15:38
» Odpowiedzi: 16
» Wyświetleń: 3 717
Co w duszy gra ....
Forum: Muzyka
Ostatni post: JoyOfSatan
19-05-2020, 21:22
» Odpowiedzi: 168
» Wyświetleń: 69 876
Ciekawe filmiki
Forum: Zainteresowania i styl życia
Ostatni post: Supa
17-05-2020, 15:49
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 2 273
Ciekawe filmiki
Forum: Na każdy temat
Ostatni post: DziedzicPruski
08-05-2020, 13:00
» Odpowiedzi: 17
» Wyświetleń: 2 906
Teraz chcę powiedzieć, że...
Forum: Na każdy temat
Ostatni post: DziedzicPruski
08-05-2020, 12:50
» Odpowiedzi: 177
» Wyświetleń: 56 020
Jakie leki bierzecie?
Forum: Leczenie
Ostatni post: dawson33
04-05-2020, 18:17
» Odpowiedzi: 12
» Wyświetleń: 6 048
Śmieszne filmiki
Forum: Na każdy temat
Ostatni post: DziedzicPruski
04-05-2020, 11:25
» Odpowiedzi: 29
» Wyświetleń: 9 596

 
  Zaburzenia urojeniowe (mania prześladowcza)
Napisane przez: DziedzicPruski - 05-06-2019, 14:24 - Forum: Zaburzenia osobowości - Odpowiedzi (3)

Co to są zaburzenia urojeniowe? Jakie są objawy? Jak je rozpoznać?

Zaburzenia urojeniowe, należące do grupy chorób psychicznych, dawniej nazywane były paranoją (z grec. paranoos – „poza umysłem”), a obecnie – według klasyfikacji ICD-10 – nazywane są uporczywymi zaburzeniami urojeniowymi.

Charakteryzują się występowaniem usystematyzowanych, spójnych urojeń (pojedynczego urojenia lub całego ich systemu), którym nie towarzyszą zaburzenia struktury osobowości i intelektu. Również zachowanie i funkcjonowanie społeczne danej osoby w obszarach życia niezwiązanych z urojeniami mogą być niezaburzone i dezintegrować jej codzienne życie dopiero w rozwijającym się procesie chorobowym lub okresie jego nasilenia.

W przeciwieństwie do schizofrenii, zaburzeniom urojeniowym zazwyczaj nie towarzyszą halucynacje słuchowe, czyli fałszywe spostrzeżenia (np. głosy, które nie istnieją w realności)



Urojenia to zaburzenia myślenia, czyli przekonanie chorego o istnieniu rzeczy, zjawisk czy wydarzeń wokół niego, które naprawdę nie istnieją. Pewne zdarzenia mogą co prawda mieć miejsce, ale chory nadaje im nieadekwatne znaczenie, nadbudowuje wokół nich chorobowe treści, tzw. system urojeń. Takie fałszywe sądy pacjenta są niekorygowalne; nie daje on sobie wyjaśnić, wytłumaczyć, że to, co myśli, nie ma miejsca w rzeczywistości, nie dzieje się naprawdę. Pacjent jest głęboko przekonany o prawdziwości swoich urojeń, „wierzy w nie”, „wie”, uważa, że to jego sądy są prawdziwe, a inni albo ich nie dostrzegają, albo wręcz są „przeciwko niemu”, chcą z niego „zrobić chorego”, kiedy właśnie to on „jest zdrowy”. Może nawet takie osoby, które starają się mu pomóc i „tłumaczyć, że on nie ma racji”, włączyć w system swoich urojeń, jako biorące udział w „zmowie przeciwko niemu” (np. rodzinę, znajomych, osoby z pracy). Do tego grona trafiają nieraz także, osoby i instytucje, które mogą pacjentowi pomóc profesjonalnie: psychologowie, lekarze psychiatrzy, personel szpitala. Dlatego często bardzo trudno pomóc osobie, która uważa, że z nią jest „wszystko w porządku”, że jest zdrowa, a ci, którzy chcą jej pomóc, są przeciwko niej.
Zdarza się, że zaburzenia urojeniowe rozwijają się na tyle stopniowo i długotrwale, że bliscy w ogóle nie zauważają, że dzieje się coś niepokojącego; obserwują „inność”, „dziwaczność” osoby chorej, ale przypisują to cechom osobowości – „on/ona taka już jest”.
Czasami obszar urojeń danej osoby jest na tyle prawdopodobny, że bliscy i osoby znajome „wierzą” w prawdziwość opisywanych wydarzeń, współczują, doradzają, starają się pomóc znaleźć rozwiązanie. Dopiero konfrontacja z realnością pokazuje tym osobom „wyimaginowany charakter” podawanych przez chorego faktów.
Uporczywe zaburzenia urojeniowe dotyczą najczęściej różnie rozbudowanych urojeń prześladowczych, ksobnych, wielkościowych, hipochondrycznych, zazdrości, erotycznych czy pieniactwa (u pacjenta cierpiącego na zaburzenia urojeniowe występuje zwykle jedno z nich). Urojenia prześladowcze charakteryzują się – w zależności od poziomu ich rozbudowania – tym, że pacjent jest przekonany, iż inni ludzie (np. wybrani lub wszyscy członkowie rodziny, osoby z pracy, sąsiedzi), postacie, grupy czy całe systemy instytucji chcą go skrzywdzić, zniszczyć, spowodować jego cierpienie. Osoba taka może się czuć obserwowana przez innych, inwigilowana. Może nadawać zwykłym gestom, zachowaniu czy rozmowom innych osób, a także wypowiedziom w telewizji, radiu czy gazecie, szczególne dla siebie, chorobowe znaczenie i odnosić je do siebie (urojenia ksobne). Urojenia mogą dotyczyć również okradania („sąsiedzi kradną mi prąd”, „wchodzą pod moją nieobecność do mojego mieszkania i zabierają różne rzeczy”) czy trucia (poprzez „dodawanie trucizny do jedzenia”, „wpuszczanie gazu do mieszkania”). Mogą to być także urojenia zazdrości, kiedy dana osoba jest przekonana, że jej partner/ka ją zdradza i organizuje swoje życie wokół ciągłego sprawdzania, czasami nawet „szpiegowania” w celu „wykrycia zdrady”. Zdarzają się również urojenia erotyczne, mowa o nich wtedy, gdy pacjent jest przekonany, że inna osoba jest w nim zakochana; organizuje on swoje życie wokół jej ciągłej obserwacji, dąży do kontaktu z nią, mimo że ta osoba faktycznie nie jest nim zainteresowana, a nawet go unika. Mogą to być pojedyncze lub rozbudowane w system urojenia wielkościowe, przekonanie o nieadekwatnej do rzeczywistości, wysokiej pozycji społecznej, władzy czy statusie materialnym. Może to być też tzw. pieniactwo, ciągłe dochodzenie swoich domniemanych „krzywd” czy domaganie się „swoich praw”, często przed sądem i różnymi urzędami. W tej grupie mogą występować także urojenia hipochondryczne, czyli przekonanie o ciężkiej śmiertelnej chorobie bez odniesienia w rzeczywistości (co należy różnicować z inną odrębną jednostką chorobową – tzw. zaburzeniami hipochondrycznymi). Mogą to być również niekorzystne dla własnej oceny przekonania o zmianie wyglądu swojego ciała, twarzy, przykrym zapachu.
Treść urojeń może być uzależniona od środowiska społeczno-kulturowego, subkultury, w której chory przebywa, jego aktualnych przeżyć.
 Źródło oraz cały artykuł:
https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/ch...urojeniowe

Wydrukuj tę wiadomość

  Mitomania
Napisane przez: Elfka - 05-06-2019, 12:53 - Forum: Zaburzenia osobowości - Odpowiedzi (1)

Pseudologia (inaczej pseudologia fantastica, mitomania, kłamstwo patologiczne, zespół Delbrücka, łac. mitomania, ang. pathological lying)(łac. mitomania, ang. pathological lying

Zaburzenie psychiczne objawiające się patologiczną skłonnością do opowiadania kłamstw najczęściej pod postacią zmyślonych historii przedstawiających opowiadającego w korzystnym świetle. 

Za typowe dla mitomanii uznaje się, że motywacja do tworzenia kłamstw jest wewnętrzna: może nią być pragnienie zwrócenia na siebie uwagi, bycia podziwianym, podwyższenia swojego znaczenia, zaprezentowania się jako osoba o szczególnych zdolnościach, osiągnięciach lub znajomościach. 

Przyjmuje się, że motywacje te związane są z dysfunkcjonalnymi mechanizmami psychologicznymi zakorzenionymi w osobowości mitomanów. Skłonność mitomanów do zmyślania najczęściej obecna jest całymi latami, a ich opowieści zwykle są złożone i rozbudowane. 

W mitomanii kłamstwa nie mają charakteru urojeniowego – mitoman zdaje sobie sprawę z tego, że kłamie, choć trudno mu się powstrzymać przed opowiadaniem kłamstw. Skonfrontowany z zarzutem mówienia nieprawdy może brnąć głębiej w wymyślanie kłamliwych usprawiedliwień lub niechętnie przyznać się do kłamstwa. 

Typowo kłamstwa mitomanów nie są całkowicie nieprawdopodobne ani absurdalne. Początkowo osoby niezaznajomione z mitomanem mogą odbierać jego zmyślone opowieści jako prawdziwe, lecz w miarę wysłuchiwania kolejnych niezwykłych historii mogą reagować coraz większym powątpiewaniem i dystansem wobec mitomana. 

Choć może doprowadzić to do utraty zaufania otoczenia, ostracyzmu wobec mitomana, a nawet komplikacji w jego życiu osobistym i zawodowym, zwykle jego wewnętrzne potrzeby nie pozwalają mu zrezygnować z kłamstw. O ile u małych dzieci skłonności do zmyślania historii o podobnych cechach mogą się przejściowo pojawiać i są zjawiskiem naturalnym związanym z chęcią przeżywania baśniowych przygód, o tyle u młodzieży i dorosłych tendencja do patologicznego kłamania mogą być skutkiem dysfunkcji ośrodkowego układu nerwowego – według niektórych badaczy może dotyczyć nawet 40% mitomanów. Obserwuje się także współwystępowanie mitomanii z różnego rodzaju zaburzeniami osobowości. Mitomanię opisał jako pierwszy Anton Delbrück w 1891 roku.
(wikipedia)

Mitomania: czym jest?

Mitomani tworzą swoją alternatywną, znacznie inną od prawdziwej, rzeczywistość. 

Osoby borykające się z mitomanią swoimi kłamstwami zazwyczaj ubarwiają samych siebie, pokazując się jako ludzie lepsi niż w rzeczywistości są. Kłamstwa patologiczne dotyczyć mogą np. tego, że mitoman ma wyjątkowo dobrą pozycję zawodową, obdarzony jest wieloma zdolnościami, czy że jest on znajomym wysoko postawionych ludzi.
Osoby patologicznie kłamiące mogą przedstawiać siebie niejako jako bohaterów – możliwa jest również sytuacja odwrotna, gdzie będą one pokazywały innym siebie jako ofiary. Zazwyczaj mitoman to doskonały mówca, który słowami umiejętnie tworzy alternatywne światy. 

Przyczyny mitomanii:


Istnieje kilka przyczyn mitomanii – mogą być one zarówno wrodzone, jak i nabyte. Do pierwszej grupy zaliczyć należy genetyczne skłonności psychopatyczne. Najczęściej patologicznymi kłamcami są osoby rozchwiane emocjonalnie, niedowartościowane oraz te o usposobieniu histerycznym.
Z kolei, do przyczyn nabytych zaliczamy m.in. niektóre choroby mózgu, trudne dzieciństwo, traumatyczne przeżycia – co wiąże się z chęcią wyparcia rzeczywistości bądź zwrócenia na siebie uwagi. Mitomania dotyczy również dzieci, jednak najczęściej zwiąże się to z chwilowym zaburzeniem, które jest niegroźne (dziecko z tego wyrasta). Problem jednak najsilniej objawia się, gdy dotyczy osoby dorosłej, która nie odróżnia fikcji od rzeczywistości i utrudnia funkcjonowanie zarówno sobie, jak i innym. Warto również podkreślić, iż przeprowadzone dotychczas badania potwierdzają, iż u około 50% osób dotkniętych mitomanią, występują również choroby neurologiczne. Co więcej, częściej występuje ona u kobiet.


Jak patologiczne kłamstwa wpływają na życie mitomana?

O mitomanach powiedzieć można jedno: z pewnością nie mają oni lekkiego życia. Możliwe, że ich otoczenie (czasami nawet przez długi czas) nie zorientuje się, że wciąż i wciąż styka się z kłamstwem, jednakże prawda w końcu wychodzi na jaw. Ostatecznie mitomanom mogą rozpadać się związki – zasadniczo nikt nie lubi przecież ciągle być okłamywanym i nawet najbardziej zakochany partner może w końcu porzucić mitomana. Osoby z mitomanią mogą również doświadczać problemów w życiu zawodowym – szef mający nawet bardzo dobrego, ale wciąż patologicznie kłamiącego pracownika, może w końcu zdecydować się na wręczenie mu wypowiedzenia.
Mitomania – biorąc pod uwagę powyższe – rzeczywiście może więc stanowić dla doświadczającego jej człowieka poważny problem


Leczenie:

Patologicznym kłamcom można pomóc tylko przez kontakt ze specjalistą psychologiem lub psychiatrą i nawiązanie regularnej terapii. Właściwe zdiagnozowanie przyczyny pozwoli mitomanowi na nowe życie pozbawione kłamstw. Terapia jest dość czasochłonna, wymaga wielu sesji. 

Leczenie mitomanii nie polega na podawaniu środków farmaceutycznych. 

W leczeniu mitomanii ważną rolę odgrywa poszukiwanie potencjalnych czynników, które mogły sprzyjać jej wystąpieniu – np. konfliktów emocjonalnych, których początek wystąpił w dzieciństwie czy podczas dorastania. Podczas psychoterapii osób kłamiących patologicznie istotne są również treningi behawioralne, modyfikujące zachowania pacjentów.

https://destrudo.pl/mitomania/

Wydrukuj tę wiadomość

  Artykuły, które mnie zaciekawiły
Napisane przez: Natasza - 04-06-2019, 1:19 - Forum: Zainteresowania i styl życia - Odpowiedzi (11)

Bede tu wklejala artykuly, ktore mi sie spodobaly Smile Wiem, ze temat z artykulami juz jest, ale chcialam miec taki swoj kacik z artykulami Smile Beda to kolejno artykuly: psychologiczne, filozoficzne, paraormalne oraz rozne pozostale Smile

Psychologiczny 1

Jak zmienić przekonania o świecie i samych sobie na takie, które nas chronią i wspierają? Poznaj terapię „The Work”
 
Byron Katie, matka i energiczna bizneswoman mieszkająca w Kalifornii, w trzydziestym roku życia zachorowała na depresję. Zmagała się z chorobą przez dziesięć lat, a w najgorszym jej stadium przez ponad dwa lata nie wychodziła z łóżka. Pogrążona w rozpaczy zastanawiała się, jak z sobą skończyć. Pewnego ranka pomyślała jednak o czymś, co odmieniło jej życie.
 
Zauważyła, że gdy wierzy, że coś powinno być inaczej, niż jest („mąż powinien mnie bardziej kochać”, „dzieci powinny mnie bardziej doceniać”), cierpi. Gdy przestawała myśleć w ten sposób, czuła ulgę i spokój. Zrozumiała, że to nie świat zewnętrzny spowodował jej depresję, ale jej własne przekonania na temat świata.
 
Byron Katie wyciągnęła wniosek, że jej metoda poszukiwania szczęścia frustrowała ją i prowadziła w zupełnie przeciwnym kierunku. Postanowiła zawrócić i zamiast zmieniać świat tak, aby dostosował się do jej przekonania o tym, jaki powinien być, zaczęła po prostu obserwować otaczającą ją rzeczywistość, doświadczać tego, co dzieje się tu i teraz.
 
To odkrycie było podstawą stworzenia metody zwanej „Praca” (The Work), która pomogła Byron przejść pozytywną transformację i wrócić do zdrowia. Według Katie zmiana destrukcyjnych przekonań na temat świata następuje dzięki skonfrontowaniu ich z czterema pytaniami i sprawdzeniu, jak wygląda rzeczywistość, gdy owe przekonania odnoszą się do nas samych. Jak to działa? Zapraszam do sprawdzenia.
Od 1986 roku Byron Katie nauczyła techniki „Praca” setki tysięcy ludzi w ponad trzydziestu krajach. Jej metoda zmiany przekonań odznacza się niezwykłą prostotą i siłą oddziaływania. Pomaga uwolnić się od ograniczających lęków, frustracji, narzekania, pretensji i depresji. Korzysta z niej wielu terapeutów, coachów i trenerów na całym świecie.
 
1. Mapa terenu
 
Rzeczywistość nie jest taka, jak myślisz, że jest.
 
To, jak postrzegamy świat, jest niezwykle subiektywne. Mimo że widzimy te same rzeczy czy zdarzenia, możemy interpretować je w zupełnie różny sposób. Widząc ten sam przedmiot, jedni zareagują smutkiem, inni się ucieszą, jeszcze inni poczują tęsknotę. „Każdy z nas widzi, słyszy i czuje odmiennie” – wyjaśniają Harry Alder i Beryl Heather, specjaliści w dziedzinie NLP i autorzy książki „NLP w 21 dni”. „Bodźce sensoryczne przechodzą przez niezliczone filtry umysłowe, powstałe na podstawie wspomnień, uczuć i spostrzeżeń. Dzięki owym filtrom interpretujemy świat w ograniczony, typowy dla siebie sposób, który nazywamy własną rzeczywistością”. 
 
Nasza wewnętrzna rzeczywistość jest reprezentacją rzeczywistości zewnętrznej. Alder i Heather mówią o subiektywnej mapie świata zewnętrznego, jaką nosi w sobie każdy człowiek. „Znajduje się w niej wszystko, co dzieje się wokół nas, znaczenia, jakie mają dla nas poszczególne sprawy, nasze przekonania i uczucia – percepcja rzeczywistości bądź też to, co uważamy za doświadczenie lub rzeczywistość” – tłumaczą.
 
„Mapa powstaje w umyśle wtedy, gdy staramy się zrozumieć świat. Każde najmniejsze doświadczenie ma w tak poukładanym umyśle swoje miejsce – przegródkę, klasyfikującą szufladkę”. Z biologicznego punktu widzenia wewnętrzne mapy składają się z połączeń nerwowych w mózgu, które powstały w wyniku procesów elektrochemicznych zachodzących w ciągu życia jednostki.
 
Każdy z nas tworzy niepowtarzalną sieć reprezentującą rzeczywistość; na kształt tej sieci wpłynęło środowisko, w jakim się wychowaliśmy, znaczące osoby i przypadkowi ludzie, zaobserwowane sytuacje, wiedza czy doświadczenia. Umysłowe mapy są jedynie fragmentami rzeczywistości, ograniczonymi indywidualną umiejętnością tworzenia wewnętrznych reprezentacji świata oraz naszymi możliwościami biologicznymi i psychicznymi (między innymi wrażliwością percepcji, wybiórczą uwagą, temperamentem czy osobowością).
 
Doświadczamy subiektywnie. Mimo to większość ludzi uznaje swój wewnętrzny świat za wierne odbicie rzeczywistości, a poglądy i przekonania za jedynie prawdziwe, podzielane przez wszystkich rozsądnych ludzi. 
 
2. Fundamenty schematów
 
„Przeżyłem wiele okropnych rzeczy – na szczęście większość z nich nigdy się nie zdarzyła” (Mark Twain)
 
Twoje emocje i zachowanie zależą od sposobu, w jaki interpretujesz zdarzenia. Przetwarzanie tego, co dociera z zewnątrz do ludzkich zmysłów, odbywa się w mózgu – najważniejszym narządzie gwarantującym przetrwanie i samokontrolę. Mózg nie rejestruje czystych faktów, ale natychmiast je przetwarza i ocenia w kontekście tego, jaki mają wpływ na nasze przetrwanie.
 
Co więcej, mózg wywołuje reakcję emocjonalną nawet na zdarzenie, które tylko sobie wyobrażamy lub przypominamy. To nie fakty nas złoszczą, przerażają, bawią, uszczęśliwiają czy budzą nadzieję, ale nasze myśli i przekonania na ich temat. Według Aarona T. Becka, psychiatry i twórcy terapii poznawczo-behawioralnej, osoby cierpiące, nieszczęśliwe czy doświadczające silnego stresu często przejawiają konsekwentną i negatywną stronniczość w postrzeganiu świata. Mówiąc dokładniej, posługują się automatycznymi schematami interpretowania sytuacji, które działają wadliwie. 
 
Owe schematy terapeuci poznawczo-behawioralni nazywają po prostu błędami w myśleniu. Są one przyczyną powstawania destrukcyjnych przekonań, które z kolei utrudniają nam rozwój i sprawne funkcjonowanie. Mechanizm błędnego myślenia jest czasem tak mocno zakorzeniony w naszym sposobie patrzenia na świat, że niekorzystne myśli o wydarzeniach pojawiają się automatycznie i najczęściej nie zdajemy sobie z nich sprawy – łatwiej nam nazwać uczucia, które się po nich pojawiają. Uświadomienie sobie zniekształceń we własnym myśleniu zwiększa dystans do przekonań, a co za tym idzie – ułatwia konstruktywną reakcję na życiowe zdarzenia.
 
3. Kreacja kontrolowana
 
„Czy myślisz, że potrafisz, czy też myślisz, że nie potrafisz – W obu przypadkach masz rację”. (Henry Ford)
 
Myśli, w które wierzymy, są podstawowym składnikiem przekonań, jakie tworzymy o świecie i o sobie samych. Anthony Robbins w książce „Obudź w sobie olbrzyma” nazywa przekonania po prostu poczuciem pewności na jakiś temat.
Nie wszystkie myśli pojawiające się w naszych głowach staną się przekonaniami. Dopiero jeśli znajdziemy argumenty potwierdzające jakąś myśl i uwierzymy w nią – stworzymy przekonanie na jakiś temat. „Możemy wytwarzać w sobie przekonania na temat dosłownie wszystkiego, jeśli tylko znajdziemy wystarczająco dużo doświadczeń, które by te przekonania poparły” – twierdzi Robbins.
 
To zaś oznacza, że tworząc przekonania, mamy ogromny wpływ na rzeczywistość i własne życie. Nasz umysł jest na służbie przekonań i zawsze znajdzie argumenty, jeśli będziemy chcieli zaprzeczyć jakiejś teorii, ale również znajdzie odpowiednie dowody, gdy będziemy chcieli tę teorię potwierdzić.
„Czy myślisz, że potrafisz, czy też myślisz, że nie potrafisz, w obu przypadkach masz rację” – mawiał Henry Ford. W zależności od tego, jakie myśli i przekonania rzutujemy w przyszłość i otaczającą nas rzeczywistość, takie doświadczenia do nas wrócą. Jeśli więc myślisz o sobie, że jesteś nieudacznikiem – niewiele ci się uda. Jeśli widzisz w sobie potencjał – będziesz też widział w świecie zewnętrznym więcej możliwości osiągnięcia sukcesu. 
 
Możesz przejąć kontrolę nad kreowaniem swojego życia, rozpoznając przekonania, które cię hamują, ograniczają oraz czynią nieszczęśliwym, i zmieniając je na bardziej dla ciebie korzystne. Jak? Nie musisz nagle stać się niepoprawnym optymistą, wystarczy, że spojrzysz na rzeczywistość bardziej racjonalnie, a negatywne myślenie zamienisz na zdrowe.
 
Teoria zdrowych przekonań została wprowadzona do psychologii i medycyny przez amerykańskiego psychiatrę Maxie C. Maultsby’go, twórcę racjonalnej terapii zachowań. Twierdził on, że przekonanie można nazwać zdrowym, jeśli spełnia przynajmniej trzy z pięciu warunków: jest oparte na faktach, pomaga chronić nasze życie i zdrowie, osiągać cele, rozwiązywać konflikty i czuć się tak, jak chcemy się czuć. Maultsby uzupełnił swoją teorię, podkreślając, że to, co jest zdrowe dla jednej osoby, nie musi być zdrowe dla innej, a to, co jest dla nas zdrowe teraz, nie musi być zdrowe kiedy indziej. 
 
4. Konstrukcja pytań
 
„Jeśli zadajesz przerażające pytania, otrzymujesz przerażające odpowiedzi” (Anthony Robbins)
 
Anthony Robbins twierdzi, że różnica między ludźmi polega na pytaniach, jakie sobie zadają. „Jeśli zadajesz przerażające cię pytania, otrzymujesz przerażające odpowiedzi” – przekonuje. „Komputer twojego mózgu zawsze jest gotów na twoje usługi i bez względu na rodzaj zadanego mu pytania niezawodnie dostarczy ci odpowiedzi”.
 
Pytania kierują naszą uwagą i naświetlają sytuację, pokazując ją jako beznadziejną lub stwarzającą szansę. Dzięki odpowiednim pytaniom możemy w jednej chwili zmienić swoje odczucia, zmieniając przedmiot koncentracji. Tę potęgę pytań wykorzystują terapeuci poznawczo-behawioralni, proponując do pracy z destrukcyjnymi przekonaniami „dialog sokratejski”. Ta metoda zachęca do dyskutowania ze swoimi przekonaniami i spojrzenia na nie z różnych stron po to, żeby stały się bardziej racjonalne.

http://www.focus.pl/artykul/przebudowa-w-gowie

Wydrukuj tę wiadomość

Big Grin Wszystkiego Najlepszego
Napisane przez: saintan - 01-06-2019, 13:32 - Forum: Integracja użytkowników forum - Odpowiedzi (2)

...z okazji dnia dziecka! W każdym z nas jest trochę dziecka, każdemu z osobna i sobie życzę samej słodkości tego dnia!  Big Grin

Wydrukuj tę wiadomość

  Moje śmiechowe wiersze :)
Napisane przez: Natasza - 30-05-2019, 21:11 - Forum: Zainteresowania i styl życia - Odpowiedzi (4)

Nie wiem, czy wybralam dobry dzial, najwyzej modek przeniesie [Obrazek: smile.png]

Pewnego dnia szedl sobie Zdzichu
Na paluszkach, pijany, po cichu
Lecz niestety, niezdara
Potknal sie o nowego gara
Ktory stal pod stolem
Zaklal pod nosem: ,,Zesz ja chromole,
Stenka zaraz narobi chalasu
Ze mnie nie bylo tyle czasu
A na dodatek z gara
Wylalo sie mleka co nie miara''
Stenka juz w drodze do Zdzicha:
,,Cos Ty kurde narobil, ja sie pytam?!"
Zdzich az usiadl z wrazenia na krzesle
I wyczul kolejna katastrofe jeszcze
Bo usiadl na Stenki ciescie
I dupe cala mial w ciastowym agrescie
Stenka krzyczy: ,,Won stad dziadu,
Na wnerwienie mnie dales czadu,
Zepsules cala moja robote
Co ja dam sasiadom w sobote?
Paszol won dzis spac na pole,
Co za jelop, ja chromole

Wydrukuj tę wiadomość

  Znacie forumowiczów którym udało się wyjść na prostą?
Napisane przez: aqua - 24-05-2019, 22:16 - Forum: Integracja użytkowników forum - Odpowiedzi (3)

Znalem wiele osob z roznych for fobicznych. Czesc z nich przestala sie pojawiac na forach i sie zastanawiam czy wyszli na prosta czy sie poddali calkiem. Wpisujcie nicki ludzi ktorzy zaczeli sobie radzic w zyciu  Smile

Wydrukuj tę wiadomość

  Tarnowskie Centrum Psychoterapii
Napisane przez: lebensgefahr - 23-05-2019, 0:34 - Forum: Małopolskie - Brak odpowiedzi

pozwolę sobie polecić miejsce w moim rodzinnym mieście. nie mieszkam tam już dość długo, ale do psychiatry - zawsze tam. dokładnie do dr. Marcina Bardela. jest to człowiek wybitnie otwarty, przyjazny, kontaktowy (nawet jeżeli pacjent nie jest), nienachalny. po prostu miło się z Nim gada. ^^ poza tym świetnie układa leki i objaśnia, dlaczego czyni tak, czy tak. wielce polecam wszelkim osobom z regionu tarnowskiego! a ja to i z Warszawy dojadę, bo warto. Smile

http://tcp-tarnow.pl/

Wydrukuj tę wiadomość

Brick a cześć!
Napisane przez: lebensgefahr - 22-05-2019, 23:43 - Forum: Przywitania - Odpowiedzi (4)

cześć! melduję się jako a, a raczej nieuleczalna (lebensgefahr). niektórzy pewnie kojarzą mnie - jako a - ze starego forum, inni zapomnieli, kolejni uciekli na dobre, a następni zostali uzdrowieni i pławią się teraz w dobrobytach płynących z kontaktów społecznych. kto gdzie jest, się okaże, ja tylko mówię "dzień dobry".

fobia mniej, ale dalej
chad
"specyficzna osobowość" (psychiatra said)
dysmorfofobia
trochę lęków i ptsd

może się czasem udzielę ^^

Wydrukuj tę wiadomość

  Fastfood
Napisane przez: Unikitty - 14-05-2019, 14:02 - Forum: Uzależnienia - Odpowiedzi (5)

Przyznaje bez bicia, jestem uzalezniona od fastfoodow. Gdy mam paskudny humor mysle tylko o zjedzeniu pizzy, czegoś z Maka albo kupieniu kebaba. Jak np. ogladam film albo czytam ksiazki to tez nie wyobrazam sobie takiego procesu bez zjedzenia czegos w tym typie.

Wydrukuj tę wiadomość

  Avengers End-game
Napisane przez: michu28 - 29-04-2019, 11:48 - Forum: Film - Odpowiedzi (3)

Cześć wszystkim . Ostatnio byłem w kinie na najnowszej części Avengers  . Film bardzo mi się podobał . Jeden z lepszych w całym uniwersum marvela  . Oglądał to ktoś z was  ? Jak tak to zachęcam do podzielenia się swoją opinią  . Nie chce się tu rozpisywać  bo nie chce komuś kto nie oglądał psuć zabawy . 

Chyba że nie będzie żadnego odzewu , co na tym forum jest w 100 % normalne to nieco bardziej się rozpisze na temat tego filmu . 


Tu zapodam wam recenzje (bez spoilerów ) , z którymi ja się zgadzam : 
https://www.youtube.com/watch?v=NsI6OkwSoI4
https://www.youtube.com/watch?v=ATPKjEz4vuk  ( ta nieco bardziej surowsza ale też w większości ocenia film pozytywnie )

Wydrukuj tę wiadomość