Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jakie leki bierzecie?
#11
Żadnych chyba "nigdy" świadomie niemam zamiaru jeść.. i nie jadłem podobno co naturalne lepiej leczy..
Odpowiedz
#12
Nasen, Afobam, Stilnox
Nie wszystkie jednocześnie oczywiście
Ostatnio Afobam i Nasen
Odpowiedz
#13
Od 3 tygodni pół tabletki łykam sobie xetonar -paroksetyna zero skutów ubocznych dobrze działa
Odpowiedz
#14
już myślałem, że nie będę musiał brać leków a stare demony powróciły i Pani psychiatra przepisała mi VENLECTINE
czy ktoś to może brał i ma jakiś pogląd na temat tego leku?
Odpowiedz
#15
Bralem przez jakies 2 miesiace ale zmienilem na paroxetyne bo nie bylem zadowolony. Ale efekt terapeutyczny taki sam jak po paroxetynie. Róźnica to potliwość po wenlafaxynie straszna.
"Every day above ground is a good day"
[Obrazek: giphy.gif] [Obrazek: 7HJSGks.jpg]

Odpowiedz
#16
Aktualnie sertralina tylko. 100 mg na dobę.
Odpowiedz
#17
Ja, aktualnie mam leki przeciwdepresyjne i przeciw natręctwom, które już od ponad pół roku biorę.
Jeszcze przed sytuacją pandemiczną, jeździłem normalnie do: Poradni Zdrowia Psychicznego, do przychodni w innym, powiatowym mieście.
Na wizyty z psychiatrą.
A teraz to są tylko telefoniczne porady i jeszcze nie ma chyba wizyt, normalnych w przychodni.
Mam jeszcze trzy pudełka leków, o nazwie "Paroxinor" (podobno na rynku dobre leki na natręctwa myślowe).
Jestem na pewno spokojniejszy po tych lekach, ale tak do końca problem natręctw myślowych nie zniknie.
Zawsze to gdzieś już w głowie, w mózgu pozostanie na zawsze.
Takie leki mogą tylko trochę pomóc, minimalnie, ale całkowicie problemu nie zwalczą.
Nie ma cudów na to.
Jest jakaś, minimalna poprawa, ale na więcej nie ma co liczyć.
Ja miałem ponad 6 lat w ogóle przerwy od tych leków, bo jak wtedy brałem te same leki, to miałem stany w miarę dobre, ale też nie chciałem się tak często zatruwać tymi lekami.
Dlatego je odstawiłem.
Powróciłem do leków po tych latach i już od ponad pół roku mam leki, ale jak na razie nie ma jakiejś, znaczącej zmiany.
Ja już mam taki charakter, od urodzenia, że zawsze się czymś przejmuje, o czymś potrafię często myśleć, co mi nie daje spokoju.
Leki, to tylko pomoc doraźna, ale nie ma co liczyć na cud...
Samotność i wyobcowanie, to smutna sprawa. Ale ważne, żeby się nie poddawać.
Odpowiedz
#18
masz rację- Amen
Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Leki na natręctwa myślowe Odporny 2 1 280 27-10-2019, 0:33
Ostatni post: Odporny

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości