Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Paranormalne czy normalne?
#1
Mimo tego, że inni przedstawiciele mojej religii oficjalnie myślą inaczej, to ja też często zastanawiam się nad istnieniem życia pozaziemskiego. Są przypadki, że nawet kapłan z Kościoła Katolickiego powiedział, że ''jeśli istnieją, to pamiętajmy, że są to też dzieci Boże...'' Inne źródła zdradzają, że w samym Watykanie z roku na rok powiększa się i ulepsza obserwatorium astronomiczne. Czy Kościół zainteresował się astrologią? Skąd zainteresowanie gwiazdami, bo chyba nie piszą horoskopów Big Grin Przekonuję się do sugestii, że napewno nie jesteśmy sami we Wszechświecie. Podobno nawet matematycznie jest to logiczne.
Co o tym sądzicie? Czy wyśmiewacie temat jak żart absurdalny, czy macie inne zdania?
Odpowiedz
#2
wydaje mi się, że kościół jak wiele religii czerpał garściami z astrologi. 12 apostołów-12 zodiaków a pośród nich Jezus czyli słońce z wymownym symbolem nad głową https://encrypted-tbn0.gstatic.com/image...54_qA6VvKq
do tego dochodzi jeszcze dość popularny symbol chrześcijan, znak ryby czyli ery astronomicznej która właśnie chyba przemija.
Również Jezus się narodził 25 grudnia więc to też wiele znaczy.
Jeżeli Okazało by się, że jest jeszcze jakaś cywilizacja w tym wszechświecie to nie wiem czy kościół zgodził by się żeby "oni" mieli duszę
Odpowiedz
#3
Astrologia to totalna bzdura która ma tyle do rzeczywistości co dziewice rodzące dzieci i gadające węże... jesli w watykanie patrza przez teleskopy to pewnie chca wywróżyć ile im jeszcze zostało czasu zanim ich wszystkich pozamykaja za pedofilie...

Co do zycia pozaziemskiego to raczej małoprawdopodobne zebysmy byli sami we wszechświecie... ale możliwe ze nigdy sie nie dowiemy bo przez religie za szybko sie nawzajem wybijemy...
"Every day above ground is a good day"
[Obrazek: giphy.gif] [Obrazek: 7HJSGks.jpg]

Odpowiedz
#4
A co jeśli było jednak trzynastu Apostołów Wink bo przecież Apostołów było więcej, za Jezusem szły tłumy. Słyszałem, że odkryto trzynasty znak zodiaku. To tak z ciekawostek magii liczb, gdzie ta pechowa, znienawidzona 13 staje się pozytywną. Nawet Święta Maria objawiała się 13ego dnia miesiąca. I tu nasuwa się przekonanie, że Ewangelia Judasza też może być przawdziwa... To co nazywane niegdyś złym, okazało by się dobrym. Zupełnie jak swoisty Sens Cierpienia. Odwrotnie patrząc, ''nie wszystko złoto, co się świeci...''
Co do tych dusz, to myślę, że Kościół zadużo nie będzie miał do gadania. Stwierdza się, że dusza jest Energią Nieśmiertelną i nauka przejmuje te kwestie.

   Taka cywilizacja jak ludzie, ziemianie, to chyba jeszcze we Wszechświecie się nie zdarzyła. Bardzo prawdopodobne, że nasza planeta będzie kiedyś wyglądać jak dzisiaj Mars.
Religie nie są tego powodem, są tylko jednym z pretekstów żeby się ponapierd... Każda szanująca się religia nie kieruje się złem. Znam tylko jedną taką religię i nawet Islam, ten prawdziwy Islam nie chce tego co jego radykalni wyznawcy.
Jako ludność globalna jesteśmy gorsi od robactwa. Każdy gatunek na Ziemii dąży do rozmnażania, rozwijania, kolonizowania. My zamiast przedłużać swoje istnienie niebawem możemy się unicestwić. Sam Bóg z Sądem Ostatecznym może nie zdążyć xD Z przypadków niepokalanych poczęć znam tylko Jeden, ale był bardzo dawno temu i dla wielu To nie prawda. Każdy może mieć swoje zdanie. Gadający wąż był przenośnią tylko. To narzędzie znane w literaturze, używane aby zmusić czytelnika do myślenia. Dzisiaj wolałbym ujrzeć gadającego węża niż dwunastolatka z karabinem. Taki właśnie Świat.
Odpowiedz
#5
Co do religii to można dyskutować i dyskutować. Osobiście jestem niewierzący (choć niczego nie wykluczam) i moje zdanie nie jest za bardzo obiektywne. Jeżeli jest Bóg i kiedyś jego Syn chodził sobie po świecie to kościół zrobił naprawdę wiele by ludzie się od niego odwrócili. Inkwizycja, konkwista, rasizm, zatajanie pedofilii to rzeczy które wujek Adolf może im tylko pozazdrościć. 13, 7 , zawsze myślałem, że zabobony to grzech. Podobno ewangelii jest więcej a jedną (już nie pamiętam kogo) odnaleziono w Egipcie ale kościołowi nie spasowała i ją odrzucił.
Faktycznie ludzkość zachowuję się jak jakiś rak a jeżeli jakaś obca i bardziej rozwinięta cywilizacja to obserwuje to pewnie już dawno stwierdziła, że nie będzie interweniować bo i tak nie zdążymy się rozprzestrzenić.
Poco inwestować w technologie, "prawdziwe leki", czy czerpać czystą energię jak można tworzyć sobie sztucznych wrogów i inwestować biliony w broń.
Myślę, że psychopaci nie siedzą zaszyci w domach i nie obmyślają jak tu kogoś zamordować tylko chodzą sobie po świecie elegancko ubrani, obejmują "poważne stanowiska" i cisną z ziemi i stworzeń na niej żyjących co się da.
Odpowiedz
#6
Ja jestem sceptykiem religijnym. Jak się pojawiam przypadkiem z jakiejś -okazji- w kościele, to z chłodnym umysłem... kiedyś było inaczej, ale dojrzałem do obecnego poziomu. Po prostu religijne dogmaty głoszone przez instytucję mnie nie przekonują (RELIGIJNE, o tym czytaj dalej)
Klasyczny kij i marchewka - będziesz posłuszny to dostaniesz raj, a jak nie to pójdziesz do piekła bla bla bla.

Uważam, że należy rozdzielić jednak religię od wiary w jakieś siły wyższe lub po prostu DOBRO.
Religia to narzędzie, wymysł ludzki, które z upływem lat ludzie dostosowali pod następne pokolenia.

Czy Jezus istniał? Myślę, że to możliwe... Czy głosił to co przekazuje Kościół? No właśnie, tutaj pies pogrzebany. Za dużo jest ludzkiego mataczenia. Zaiste, że Jezus 'nie' potępiał niewolnictwa, które w tamtych czasach było powszechne... czy na pewno nie potępiał? Tego nie można być pewnym. Może za to go zabili? Nie wykluczone. Kult jego śmierci, jakkolwiek przesadzony, można na różne sposoby interpretować... ja np. uważam, że to symbolika - każdego z nas spotyka cierpienie, kwestia tego, czy poprzez nie stajemy się lepszymi ludźmi, czy uczymy się czegoś (empatii, współczucia, wrażliwości...) 
Może to ta siła wyższa próbuje nas kierować ku doskonałości? 

Wydaje mi się, że Jezus mógł być filozofem, kimś oświeconym, próbował nauczyć ludzi dobra - poszanowania bliźniego i określonego sposobu myślenia. A co jeżeli to całkowita fikcja literacka? Dla mnie to bez znaczenia. Chodzi o ideę - tą symbolikę, którą każdy z nas w życiu napotyka. 

Uważam się za człowieka wolnego od indoktrynacji kościelnej, neguje zasadność spowiedzi, przyjmowania opłatka oraz dotowania tej szkodliwej w wielu aspektach instytucji, która pochłania ROCZNIE setki milionów złotych polskich. 
Strasznie nie lubię ich (czyt. kościoła) retoryki - masz wolną wolę, ale nie musisz podążać za tym co głosimy. Jezus Cię kocha, dlatego jak go nie będziesz słuchał to spłoniesz (czy jakoś tak... )

Nie bronię jednak nikomu postępowania zgodnie z naukami kościoła....Gdybym miał własną rodzinę, to nie zabraniałbym dzieciom podążać za własnym sumieniem/poczuciem tego co według ich jest słuszne.

---
Na koniec powiem tylko tyle:
Gdyby wyznawcy 3 wielkich religii monoteistycznych podążali za tym, co napisano w dekalogu (10 przykazań to wspólne spoiwo), nie byłoby tylu wojen, głodu i cierpienia....
----
Odpowiedz
#7
Ja tylko się odniosę do tego co pisałeś o rodzinie i dzieciach. Jeżeli byś nie ochrzcił dziecka i nie wysłał do komunii to dzieciak prawdopodobnie został by zniszczony w szkole, byłby wyśmiewany i wyzywany od kociarzy. Niestety dzieciaki są okrutne. Twoja małżonka w pracy czy gronie znajomych też nie miała by łatwo nie wspominając już o naciskach rodziny.
Czy znalazł byś tyle siły żeby dać dzieciom prawo wyboru? Prawdopodobnie jak dorosną, gdzieś w wieku szkoły średniej dać im samym zadecydować w co same będą mogły wierzyć?
myślę, że zanim nauczą się samodzielnie myśleć i decydować o takich sprawach już dawno będą w gronie 90% szczęśliwców tego kraju.
Nie chcę się jakoś specjalnie czepiać czy negować ale ja tak sobie to wyobrażam. Własna wola z lekkim naciskiem, tak się to raczej odbywa
Odpowiedz
#8
Nie bez powodu wszystko skupia się do nieba...
Według mnie kościół od zarania dziejów miał kontakt z kosmitami tak samo jak i Jezus Chrystus oraz jego matka Maria. Miedzy innymi święte obrazy, na których ukazują się latające spodki, mogłyby o tym świadczyć. Istoty zwane aniołami to poszczególne ich rasy.
Myślę, że jest duże prawdopodobieństwo, że Maria mogła zostać uprowadzona i zapłodniona przez kosmitów, a sam Jezus był w połowie jedynym z Nich. Co by świadczyło o Jego nadludzkiej mocy a niepokalane poczęcie miało by dzięki temu sens.

(19-11-2018, 2:16 )woofy napisał(a): I tu nasuwa się przekonanie, że Ewangelia Judasza też może być przawdziwa...

Wierzę, że Judasz nigdy nie zdradził Jezusa. Był Jego jednym z najwierniejszych ludzi, dlatego to właśnie On został wybrany do odegrania najbardziej znaczącej roli w całym "boskim planie". Nawet te trzydzieści nic nie wartych srebrników miało właśnie mieć znaczenie czysto symboliczne. Bo kto normalny zdradził by człowieka robiącego takie cuda i dobro na Ziemi za grosze, za które co najwyżej mógłby w tamtych czasach kupić krowę? 
Jak dla mnie przyjął na siebie największe brzemię ze wszystkich apostołów. Z miłości spełnił Jego wolę i z żalu popełnił samobójstwo, nie czekając nawet na zmartwychwstanie.
To tak w skrócie moich urojonych przemyśleń ; )
Odpowiedz
#9
Ja bym tak nie szalał Big Grin z łączeniem Świętej Rodziny z Obcymi.. Myślę, że to osobne światy.
Z Judaszem mam podobne zdanie, a co sądzisz o Zakonie Illuminatów?
Odpowiedz
#10
(23-11-2018, 20:28 )Będzie dobrze napisał(a): Myślę, że jest duże prawdopodobieństwo, że Maria mogła zostać uprowadzona i zapłodniona przez kosmitów, a sam Jezus był w połowie jedynym z Nich.


Jprdl, ale odlot ;d
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości